Koncert Mezalians Art w ramach Festiwalu Ludzi Aktywnych w Dąbrowie Górniczej.

Organizator: Fundacja „Wygrajmy Razem”
Miejsce: Dąbrowa Górnicza – Centrum (park im. Gen. J. Hallera)
Termin realizacji: 6.09.2014

Po raz kolejny udowodniliśmy sami sobie i (mamy nadzieję) publiczności dąbrowskiej, że tzw. Niepełnosprawni artyści mogą zaprezentować na scenie bardzo wysoki poziom wokalny i dać wspólnie naprawdę świetny koncert mimo braku próby z prawdziwego zdarzenia. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że zespół Mezalians Art tworzą ludzie mieszkający w odległych od siebie miastach, co uniemożliwia częste spotkania i ćwiczenia piosenek. Prawdą jest, że uczymy się z pomocą Internetu, tzn. Grzesiek Dowgiałło aranżuje piosenki, rozpisuje na głosy, nagrywa je i rozsyła mailem do pozostałych Mezaliansów (Łukasz Baruch – Dąbrowa G., Karolina Żelichowska – Dąbrowa G., Iwona Zięba – Kraków, Przemek Cackowski – Grudziądz, Mariusz Trzeciak – Wrocław). Każdy z nas uczy się sam. Ja (Baruch) ustalam repertuar, układam jego kolejność, zajmuję się scenariuszem i reżyserią koncertów. Oczywiście przy wsparciu Karoliny i naszej konsultantki fundacyjnej – Iwony. Zdarza się, że mamy różne zdanie, ale zawsze się jakoś dogadujemy. Wspólne próby mamy w zasadzie przed samymi koncertami i naprawdę musimy się sprężyć. Dla przykładu powiem, że ostatnią próbę z prawdziwego zdarzenia mieliśmy w ubiegłym roku we wrześniu przed festiwalem w Bytomiu Odrzańskim. Wtedy utwór pt. „Don’t Bring Me Down” „zrobiliśmy” w godzinkę i to po północy. Efekt zaskoczył nas samych.

Na koncert w ramach tegorocznego Festiwalu Ludzi Aktywnych postanowiliśmy zrobić jakiś bardzo znany i będący na czasie kawałek. Podczas jednego z wcześniejszych koncertów zaśpiewałem z chórkami Grześka i Iwony „Skrzydlate ręce” Eneja. Wypadło fajnie i postanowiliśmy zrobić z tego finał na dąbrowski występ. Utwór banalnie prosty, więc ćwiczenie zajęło nam 15 minut. Oczywiście zawsze można przyczepić się do szczegółów, że nie do końca równo śpiewamy, że ktoś tam (najczęściej ja) nie trafi w dźwięk, ale przecież liczy się dobra zabawa, radość i energia. Repertuar mamy zróżnicowany, więc każdy coś dla siebie znajdzie. W zasadzie są to same hity polskie i anglojęzyczne, chociaż chodzi mi po głowie, żebyśmy zrobili coś po francusku Nasze koncerty są ciekawe również przez to, że nie każdy utwór śpiewamy jako 6-osobowy zespół. Tworzymy duety, tercety a czasem śpiewa solista z chórkami. Oczywiście jeśli są to wspólne koncerty, to zawsze pod szyldem Mezalians Art. W tym roku marzyliśmy z Karoliną, żeby w drugą rocznicę powstania zespołu zrobić dąbrowski koncert z muzycznym bandem. To byłby dopiero szał! (6 wokalistów i 4-osobowy zespół muzyczny). Niestety nasza fundacja nie znalazła środków finansowych na ten cel. Na szczęście mamy Grześka, który robi nam podkłady do każdego utworu, jaki sobie wymyślimy. Mamy nadzieję, że to nie był nasz ostatni koncert. Każdy z nas jest coraz bardziej zajęty… Wciąga nas życie… A jednak tak wspaniale jest spotkać się razem i wspólnie cieszyć się przyjaźnią i radością płynącą z muzyki.

Mezaliansi! Trzymajmy się razem jak najdłużej i pokażmy wszystkim ile fajnych rzeczy może zrobić taka mała zgraja indywidualistów i crejzoli. A Wy, ludzie przychodźcie na nasze koncerty, bo dajecie nam mnóstwo energii i przecież dla Was je robimy.
Do następnego razu.

2

3

4

5

drukuj stronę